Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 listopada 2012

red heels

Uwielbiam buty. Nie mam ich jakoś specjalnie dużo, ale i tak już się w mieszkaniu nie mieszczą. A najlepsze jest to, że ja je tylko kupuje i później na nie patrzę, a w ciągłym użyciu mam ze trzy pary. Wiadomo - na obcasach wszędzie nie zajdę. Może to i lepiej, szybciej by się zniszczyły. A nie chcę, żeby moje ulubione buty się zniszczyły.
kurtka - Atmosphere
jeansy - sh
torebka - sh
buty - Boot Square
To jedne z moich pierwszych obcasów. Kupione za własne pieniądze - mama nigdy by mi ich nie kupiła. A ja je tak lubię... choć rzadko w nich chodzę. Macie jakieś swoje ulubione buty, czy lubicie wszystkie tak samo?

piątek, 19 października 2012

Sweterki, sweterki...

Hejka! Dawno mnie tu nie było - niestety nie mam tyle czasu, ile bym chciała. I mimo, że na zewnątrz piękna pogoda, nie mogę wyjść i zapozować w następnym zestawie. Ale w przyszłym tygodniu zepnę pośladki i wyruszę na sesję... mam nadzieję.
Jako że stylówy dzisiaj nie ma, to pokażę wam zdjęcia moich ulubionych sweterków (coraz zimniej, więc temat chyba na topie?). Wszystkie oczywiście pochodzą z jednego źródła - z second handu.
To zaczynamy:



sh - H&M
Mięciutki, cieplutki, w reniferki. Niezastąpiony w okresie świątecznym :D

sh - Renais
Trochę kwiatków, trochę panterki. Pierwsza myśl, gdy go zobaczyłam - tandeta. Ale po przymierzeniu stwierdziłam, że całkiem fajnie się prezentuje. Do prostych, ciemnych jeansów będzie idealny.

sh - Zara
Sweterek - nietoperz. Nie chcę wiedzieć ile zapłaciłabym za niego w sklepie. Dzięki Boże, za siostrę, pracującą w sh, która go dla mnie znalazła.

sh - no name
Rozmiar z metki to 12 (40), ale nikt większy się w niego nie zmieścił, więc jest mój. To zakup z zeszłego roku, który doskonale wpisuje się w tegoroczne trendy - kolor na żywo jest bardziej miętowy, niż na zdjęciu :).

sh - Atmosphere
Ostatni na dziś - mój faworyt. Ujęły mnie namalowane kieszonki, guziczki i kołnierzyk. To cudeńko musiało się znaleźć w mojej szafie.

Każdy z nich kosztował około 10-15zł. Wspominałam już, że kocham lumpeksy?

czwartek, 30 sierpnia 2012

Nie z pierwszej ręki

Second handy... Znajdziesz tam wszystko i jeszcze trochę. Ciuszki mocno używane, ciuszki trochę używane, ciuszki całkiem nowe, firanki, pościele, książki, kosmetyki, szkatułki i inne pierdółki. Wszystko, ale zazwyczaj nie to, czego szukasz. Wychodzę na łowy z zamiarem upolowania koszuli, a wracam z torebką, paskiem i jeansami. Na dodatek w domu okazuję się, że potrzebna jest mi druga szafa. Gdyby nie "szmatlandy" świeciłaby pustkami, a tak to jest na odwrót. Żal cokolwiek wyrzucić, nawet to co za małe, czy za duże. Przecież kiedyś mogę schudnąć, albo przytyć ;). Siostra ma jeszcze lepszy argument na za duże ciuchy: "to będzie dobre, jak zajdę w ciążę". Można i tak, przecież kupujemy za pół darmo. Ponadto to, co kupimy jest unikalne, raczej nie zobaczymy w tym połowy miasta. Second handy mają też swoje minusy. Ciuch trzeba dokładnie obejrzeć, bo nawet nówka może mieć dziurę. No i nie wiem jak was, ale mnie niektóre ze szperających kobiet baaardzo irytują. Mimo wszystko uważam, że warto.
Dzisiaj chcę wam pokazać kilka z moich ulubionych zdobyczy.
Sukienka - Zara (sh)
Czółenka - Atmosphere (sh)
Sukienka - Atmosphere (sh), gorset - Loline (sh)

Obie rzeczy jeszcze z metką :). A wieszaki na drzwi z Lidla. Czasem się przydają.
Pozdrowienia!