piątek, 11 października 2013

poniedziałek, 2 września 2013

McWyznania

Tak to już jest. Nie ma pracy - nie ma pieniędzy - nie ma co robić. Jest praca - są pieniądze - można coś robić, ale nie ma kiedy, bo trzeba iść do pracy.
McDonald's. Nie jest tak źle, szczerze mówiąc. Po przeżyciu 12 godzinnej dniówki, przyjście na 10h nie stanowi problemu, a nawet cieszy. Bolą plecy, bolą nogi, ledwo stoję, a i tak w dzień wolny aż nie wiem co ze sobą zrobić i chętnie bym tam poszła. Wszystko da się przeżyć jak się pracuje z fajnymi ludźmi. A tym wrednym trzeba pokazać, że nie dasz sobą pomiatać.
I tak sobie od miesiąca nalewam colę, wstawiam frytki, wydaję cheesburgery. Taka impreza...








sukienka - H&M
buty - Atmosphere

piątek, 10 maja 2013

wracam

Zaniedbało się bloga, zaniedbało...
Jestem leniem, cóż, przynajmniej potrafię się przyznać. Ale trzeba się w końcu zmobilizować. Więc piszę, cokolwiek.
Potrzebuję pracy. Mimo, że mnie nie stać, kupuje jakieś pierdoły. A potem wracam do domu i dopiero wtedy myślę "na cholerę mi to?" Tak to jest... kupuję, bo tanie. Ostatnio trafiłam na promocję w H&M. Kupiłam lakiery... co z tego, że kolory mi się nie podobają. Za dychę to można wziąć. Może się wciśnie komuś na urodziny :D. Drugi zakup już lepszy - żel, masło i balsam do ciała. Powiem wam, że bardzo fajnie pachną!





A na drugi dzień, w mojej ukochanej drogerii Super-Pharm trafiłam na krem BB marki Soraya za całe 7 złotych. No to wzięłam. A w domu przeczytałam opinie i nawet nie chce go otwierać. Ktoś z was go używał? Miał takie zachęcające opakowanie i cenę, że musiałam się skusić no...! Za to Lip Smackera nie żałuję, choć też go jeszcze nie otworzyłam. Malinowy... no zobaczymy :)



Następnym razem postaram się o jakiś outfit. Do zobaczenia!