No i mamy wrzesień. Niektórzy poszli do swoich szkół na rozpoczęcie roku. A ja, absolwent liceum, mogę się jeszcze "wakacjować". Nigdy nie lubiłam rozpoczęć, a szczególnie w nowej szkole, gdzie nikogo się nie zna i nie wiadomo w którą stronę się udać. Lubiłam za to, w przeciwieństwie do innych, chodzić na galowo. Dobrze się tak czułam. I podczas gdy inni chcieli jak najszybciej trafić do domu i się przebrać ja chciałam jak najdłużej pozostać w takim stroju.
Dzisiaj outfit czarno-biały, ale, że ja nie do szkoły, to nie galowy. Ciuchy z second handu: spódnica ustrzelona za pół ceny, a białe body, znalezione z metką, za najniższą możliwą stawkę - 1zł.
kolczyki - Diva
body - sh
spódnica - sh
torebka - sh
baleriny - Bata